O opowiadaniu

Laura, była niepozorną dziewczyną, zamkniętą w sobie, unikającą imprez i dobrej zabawy. Jej życie było na ogół spokojne, miała kochanego ojca i matkę, poznaje Harrego, w którym się zakochuje. Chłopak sprawia, że dziewczyna staje się odważniejsza, pewniejsza siebie, zauważa swoje piękno. Zostają parą, wiedzie im się naprawdę dobrze, kochają się. Wszystko było by pięknie gdyby nie jedna, straszliwa noc. Był wieczór, następnego dnia miał rozpocząć się rok szkolny, Laura wraz z rodzicami wracała z wakacji w Europie. Byli szczęśliwi, nagle pisk, błysk i... ciemność. Dziewczyna budzi się w szpitalu, rozpaczliwie szuka rodziców, ale ich nie ma.. nie żyją. Podczas pobytu w szpitalu zapada w depresję, gdy wreszcie z niego wychodzi dowiaduje się że jej ukochany wyjechał, bez słowa pożegnania. To źle wpływa na dziewczynę, zamyka się w sobie, tnie się. Nie radzi sobie z nową rzeczywistością, jej rodzice nie żyją, a chłopak od niej odszedł, została z niczym, została sama.

Po 4 latach, życie Laury wróciło do normy, przeprowadziła się do nowego miasta, poznała Rox, która stałą się jej najlepszą przyjaciółką, poznała Niallera, który stał się jej chłopakiem. Znów zaczęła się uśmiechać, znów zaczęła się śmiać. Obecnie jest 20- latnią studentką dziennikarstwa, w wolnych chwilach pracuje w niewielkiej kawiarni, po mimo tego że od tragicznego wypadku mineły 4 lata dziewczyna wciąż pamięta o stracie, jednak stara się myśleć o tym w inny sposób. Tak miało być -powtarza sobie, gdy jest jej naprawdę źle.


Laura, silna dziewczyna, która po ogromnej stracie wróciła do normalnego życia, jest szczęśliwa. Co jeśli osoba, którą uznała za zmarłą powróci? Co jeśli zechce być ponownie częścią jej życia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KAŻDY KOMENTARZ TO MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA.
IM WIĘCEJ KOMENTARZY POD ROZDZIAŁEM TYM SZYBCIEJ DODAM NASTĘPNY.